poniedziałek, 7 marca 2011
Duch silniejszy niż ciało
Postanowiłem ograniczyć podjadanie w ciągu dnia. Przekonałem się na przykładzie kilku kolegów, że to może być świetny sposób na zrzucenie kilograma lub dwóch. Zacząłem dzisiaj... i już mam kryzys bo mam straszne parcie na coś słodkiego :] W pracy są automaty z batonikami, w kieszeni mam pieniądze... kilka kroków i mogę być znowu szczęśliwy... ale cóż z tego skoro batonik zaraz się skończy a pozostanie uczucie dojmującej porażki. No nic, może uda mi się przetrwać pracę i jeszcze wytrzymać te wszystkie pokusy czające się w różnych miejscach w domu ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Strasznie mi się chce czegoś słodkiego... nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam... aaaaaaaaaaaa :)
OdpowiedzUsuńJeszcze się nie złamałem :D
OdpowiedzUsuńHa! Nie zlamalem sie wczoraj... ale dzisiaj wciagnalem kilka kawalkow ptasiego mleczka... niebo w gebie :D
OdpowiedzUsuń